Artykuł sponsorowany
Kto odpowiada za chodnik, parking i teren przy obiekcie komercyjnym zimą w Szczecinie

Zarządca centrum handlowego, fabryki czy biurowca w Szczecinie staje zimą przed poważnym wyzwaniem logistycznym i prawnym. Pierwsze opady śniegu natychmiast wymuszają podjęcie decyzji o tym, kto i w jakim czasie usunie lód z ciągów komunikacyjnych. Szybkie ustalenie granic odpowiedzialności za chodniki, drogi dojazdowe oraz parkingi pozwala uniknąć kar finansowych i roszczeń ze strony poszkodowanych przechodniów. Przepisy krajowe jasno precyzują te obowiązki, jednak w praktyce granica między terenem miejskim a prywatnym bywa płynna. Zrozumienie zasad utrzymania czystości ułatwia ułożenie skutecznego planu działania, zanim warunki atmosferyczne utrudnią dostęp do budynku.
Kto odpowiada za chodnik, a kto za parking wewnętrzny?
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach dokładnie określa podział ról w zakresie zimowego utrzymania terenów. Zarządca nieruchomości musi uprzątnąć błoto pośniegowe i lód z chodnika przylegającego bezpośrednio do granicy działki (zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4). Właściciele obiektów komercyjnych często zapominają, że ten obowiązek dotyczy ich nawet wtedy, gdy sam ciąg pieszy należy do miasta. Odpowiedzialność ta wygasa tylko w dwóch specyficznych przypadkach. Pierwszym z nich jest sytuacja, w której między posesją a drogą dla pieszych znajduje się pas zieleni. Drugim wyjątkiem są strefy, gdzie na chodniku dopuszczono płatny postój pojazdów. W obu tych scenariuszach ciężar usunięcia śniegu spada na gminę lub zarządcę konkretnej drogi publicznej.
Kwestia infrastruktury zlokalizowanej na samej posesji wymaga odrębnego podejścia. Parking wewnętrzny przy galerii handlowej, zakładzie produkcyjnym czy hotelu stanowi w całości teren prywatny. Oznacza to, że utrzymanie przejezdności dróg dojazdowych oraz placów manewrowych obciąża wyłącznie właściciela obiektu. Dotyczy to również stref rozładunkowych, w których zalegający śnieg mógłby całkowicie sparaliżować łańcuch dostaw. Służby miejskie nie interweniują za szlabanem, dlatego zarządca budynku komercyjnego pokrywa koszty robót ze swojego budżetu, dbając o płynny ruch pojazdów i bezpieczeństwo kierowców.
Skutki prawne i zasady zimowych dyżurów
Zignorowanie ciążących na właścicielu obowiązków prowadzi do dotkliwych konsekwencji finansowych. Podstawową sankcją jest mandat w wysokości do 500 złotych nakładany przez straż miejską na podstawie art. 117 Kodeksu wykroczeń. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna rośnie nawet do 1500 złotych. Znacznie poważniejszym ryzykiem są jednak wypadki losowe. Poślizgnięcie się pieszego na nieuprzątniętym lodzie rodzi roszczenia odszkodowawcze z powództwa cywilnego, które nierzadko sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. W dużych kompleksach komercyjnych brak reakcji skutkuje ponadto interwencjami służb komunalnych i wystawieniem rachunku za wykonane zastępczo prace.
Bezpieczeństwo na rozległych terenach przemysłowych wymaga stworzenia precyzyjnego harmonogramu interwencji. Dokument ten określa priorytety, nakazując oczyszczanie głównych ciągów komunikacyjnych i wyjść ewakuacyjnych w pierwszej kolejności. Skuteczne działanie opiera się na systemie dyżurów całodobowych, co gwarantuje natychmiastową reakcję pługów od razu po wystąpieniu opadów. Rejestrowanie wykonanych prac za pomocą protokołów elektronicznych i dokumentacji zdjęciowej stanowi kluczowy dowód w przypadku ewentualnych sporów prawnych o odszkodowanie.
Utrzymanie pełnej gotowości sprzętowej przez całą dobę przekracza możliwości wielu wewnętrznych działów technicznych. Planując profesjonalne odśnieżanie w Szczecinie, zarządcy obiektów często przekazują to zadanie na zewnątrz. W takich warunkach odpowiedzialność za zimowe utrzymanie nawierzchni przejmuje spółka Polita, która od 1991 roku zabezpiecza tereny przemysłowe i handlowe w regionie. Zewnętrzny wykonawca dysponujący własnym zapleczem technicznym przejmuje na siebie ciężar organizacyjny, chroniąc tym samym właściciela nieruchomości przed konsekwencjami prawnymi.
Ostateczny model zarządzania zimowym utrzymaniem nieruchomości opiera się na ocenie ryzyka i specyfiki danej lokalizacji. Wybór odpowiedniej strategii zależy nie tylko od prognozowanych opadów, ale przede wszystkim od charakteru przestrzeni, natężenia ruchu oraz złożoności układu drogowego. Właściciele dużych obiektów rzadko mogą pozwolić sobie na przestoje w dostawach lub groźne wypadki na parkingach. Przeniesienie obowiązków na wyspecjalizowany podmiot zewnętrzny eliminuje problem sprzętowy, redukując ryzyko kar finansowych podczas nagłych załamań pogody.



